Wybór własnych wierszy


Jest mgła, która się kryje gdzieś pod nami...

Jest mgła, która się kryje gdzieś pod nami
a w tej mgle żyją i się kręcą smoki bajek
a w tej mgle rodzą się, odradzają gwiazdy nieba.

To jest gdzieś w głębi, na powierzchni
jestem jeno robotem bez mgieł i głębi rzek
jestem jeno robotem bez nadziei i głębi snów.

I gdyby nie opary nocy
i twoje ciało kocicy co się pręży
uwierzyłabym że jestem tym.

I wierzyłabym we wszystko to co mówię
i wierzyłabym we wszystko to co myślę
daremne zrywy, sny daremne
aby dosięgnąć gwiazdy spadające
aby dosięgnąć popiół codzienności.

Ale nic nie jest osiągalne, nadaremne
jest wszystko, oprócz śpiewu lecącego poza myślą
prócz twego ciała kocicy co się pręży
w oparach nocy i we mgle snu.
Isabel Sabogal Dunin - Borkowska
Z tomika wierszy "Daremne zrywy" wydanego w Limie, w 1988, w języku hiszpańskim.
(Tu znajdziesz wiersz w oryginale hiszpańskim, który potem przetłumaczyłam na polski.) 




O, poezjo...

O, Poezjo
słodkie słowo
nurzające się w głębinach człowieczeństwa.

O, Poezjo
śnie wieczysty
strzało przecinająca przepaść aż donikąd.

O, Poezjo
głodzie wieczny
złote imię przez mędrców wymarzone.

O, Poezjo
darze ogromny
muzyko, podarku i deszczu bogów.

O, Poezjo
jasny śnie
nurzający się w głębinach człowieczeństwa.


Isabel Sabogal Dunin - Borkowska
Lima, 1986
Z tomika wierszy "Daremne zrywy" wydanego w Limie, w 1988, w języku hiszpańskim.


(Tu znajdziesz wiersz w oryginale hiszpańskim, który potem przetłumaczyłam na polski.)


Wszystko na twoją miarę jest zrobione

Wszystko na twoją miarę jest zrobione
Dusza jest duszą, a ciało nasze
Pajęczynowe i słodkie i tak utkane
Przez pająki nocy, snów i marzeń.
Wszystko na twoją miarę jest zrobione
Tamta ulica, tamten ogród, to wspomnienie,
Tamte liście które z wiatrem przemijają,
Tamte książki, tamten bar, te pocałunki.

Wszystko na twoją miarę jest zrobione,
Choćby nas naciskali umarli jak i żywi
Goniąc nas i mówiąc kim jesteśmy
I kim będziemy, kim nigdy nie byliśmy,
Tamtym ciałem, nazwiskiem i uśmiechem
Spojrzeniem które z wiatrem już przemija.

Isabel Sabogal Dunin - Borkowska
Lima, 1989
Z niewydanego tomika wierszy: "Wszystko na twoją miarę jest zrobione"
(Tu znajdziesz wiersz w oryginale hiszpańskim, który potem przetłumaczyłam na polski.)


Wiersz o bezimiennej dziewczynce 

- Chciałabym być – mówiła bezimienna dziewczynka
- być jak każda dziewczynka. Siadywać wieczorami
by cerować pończochę i oczekiwać babuni.
Zegar powoli wybija godziny, godziny,
kot mruczy w kącie, a ja ciasto piekę,
chmury na niebie tylko deszcz zwiastują,
który podleje sad i ogród domowy.
Ale jestem dziewczynką, która nie ma imienia,
chociaż je sobie daję, żadne z nich nie jest prawdziwe.
Moje wątłe ręce nie nadają się do ciast ni cerowania,
myśl moja lata w ciemnościach i nie znosi godzin.
I wiem, że w owej chmurze, która posuwa się po niebie
walczą anioły i porywające mnie demony.

Tak bym chciała, mój Boże, być imienną dziewczynką!
I siadywać wieczorami by cerować pończochę...
Miałabym przynajmniej o czym z babami rozmawiać,
i nie czułabym się tak samotna wśród wielości ludzi...

Isabel Sabogal Dunin - Borkowska
Lima, 1986
Z tomika wierszy "Daremne zrywy" wydanego w Limie, w 1988, w języku hiszpańskim.
(Napisałam ten wiersz po hiszpańsku i przetłumaczyłam go potem na polski.)


Pajęczyna mego ciała jest tkaniną...

Wiemy tylko. To wiemy: w ostatnim śnie cierpienia
jest dom rzeźbiony w słońcu, a pod nim ciepła ziemia...
Krzysztof Kamil Baczyński

I.
Pajęczyna mego ciała jest tkaniną
Utkaną przez pająki nocy.
I nic we mnie nie zostało
Ze mnie samej.
Opróżnili umysł mój pomału
Swoimi bezszelestnymi aparatami,
Przebijając noc po nocy, dzień po dniu,
Aż do odebrania mi głębi człowieczeństwa.

II.
Ale przecież jest księżniczka
Ukryta w głębi nocy
Za wieżą z niekończącego się kryształu
Gdzie ludzie ciemności uderzają.
Ich ubiory czarne są
I ich konie także
I mają kosę w każdym ręku
Ażeby przeciąć złote sny dzieciństwa
Zamienione w warkocz złoty.

III.
Ale przecież jest księżniczka
Która śni jutrzenką ukrytą w głębi nocy,
Która śni deszczem ukrytym w głębi jutrzni,
Która śni sobą samą ukrytą w głębi deszczu,
Która śni swoim ciałem ukrytym w głębi najgłębszej swoich snów.

Isabel Sabogal Dunin - Borkowska
Lima, 1986
Z tomika wierszy "Daremne zrywy" wydanego w Limie, w 1988, w języku hiszpańskim.
(Napisałam ten wiersz po hiszpańsku i przetłumaczyłam go potem na polski.)


Chciałabym o miłości pisać pieśń...

Chciałabym o miłości pisać pieśń, a nie wychodzi mi
I powiedzieć jak cię kocham, choć ulice
To tylko są szare ulice
W półcieniu jędrności twego ciała.
I powiedzieć jak cię kocham, choć twe usta
To tylko są usta czerwone
W półcieniu twarzy twojej.
I powiedzieć jak cię kocham, choć twe ciało
Jest przecież tylko wątłym ciałem
W półcieniu twarzy nocy.


Isabel Sabogal Dunin - Borkowska
Lima, 1986
Z tomika wierszy "Daremne zrywy" wydanego w Limie, w 1988, w języku hiszpańskim.
(Napisałam ten wiersz po hiszpańsku i przetłumaczyłam go potem na polski.) 


Mam taki ogień, taką burzę wewnątrz...

Mam taki ogień, taką burzę wewnątrz
Od której serce mi trzaska na kawałki
Podczas gdy otwieram powieki w środku nocy
I widzę wyspę w miejscu nieistniejącym,
I świat mi się objawia:
Różowy o świtaniu,
Obnażony dniem porannym,
Jak cudowna kobieta leżąca gdzieś na plaży.

(O Boże, wierszu zwariowany i bezsemsowmy,
po burzliwych drogach słowa i natchnienia.)


Isabel Sabogal Dunin - Borkowska
Lima, 1986
Z tomika wierszy "Daremne zrywy" wydanego w Limie, w 1988, w języku hiszpańskim.

(Napisałam ten wiersz po hiszpańsku i przetłumaczyłam go potem na polski.) 


Urodziłam się w miejscu, które jest na końcu świata...

Urodziłam się w miejscu, które jest na końcu świata,
W porcie róż do którego przybijają statki,
I woń morza, i wiatru, i mew się rozchodzi.
O, upojone ślimaki, o koniki morskie,
Mchy zielone i białe, nieskończoność liści.

Za moim portem są już tylko sięgające chmur szczyty,
I ludzie w kamień zaklęci, i ogniste byczki
Płaczące na dnie jezior.

I woń ślimaków morskich rozsypana na wiatr
To jest tylko westchnienie do harmonii wiersza.


Isabel Sabogal Dunin - Borkowska
Krzeszowice, 1990
Z niewydanego tomika wierszy: "Wszystko na twoją miarę jest zrobione"
(Napisałam ten wiersz po hiszpańsku i przetłumaczyłam go potem na polski.)