lunes, 5 de abril de 2010

Moja poezja: Pajęczyna mego ciała jest tkaniną...


Wiemy tylko. To wiemy: w ostatnim śnie cierpienia
jest dom rzeźbiony w słońcu, a pod nim ciepła ziemia...
Krzysztof Kamil Baczyński

I.
Pajęczyna mego ciała jest tkaniną
Utkaną przez pająki nocy.
I nic we mnie nie zostało
Ze mnie samej.
Opróżnili umysł mój pomału
Swoimi bezszelestnymi aparatami,
Przebijając noc po nocy, dzień po dniu,
Aż do odebrania mi głębi człowieczeństwa.

II.
Ale przecież jest księżniczka
Ukryta w głębi nocy
Za wieżą z niekończącego się kryształu
Gdzie ludzie ciemności uderzają.
Ich ubiory czarne są
I ich konie także
I mają kosę w każdym ręku
Ażeby przeciąć złote sny dzieciństwa
Zamienione w warkocz złoty.

III.
Ale przecież jest księżniczka
Która śni jutrzenką ukrytą w głębi nocy,
Która śni deszczem ukrytym w głębi jutrzni,
Która śni sobą samą ukrytą w głębi deszczu,
Która śni swoim ciałem ukrytym w głębi najgłębszej swoich snów.

Isabel Sabogal Dunin - Borkowska
Lima, 1986
Z tomika wierszy "Daremne zrywy" wydanego w Limie, w 1988, w języku hiszpańskim.
(Napisałam ten wiersz po hiszpańsku i przetłumaczyłam go potem na polski.)